Blog, Okiem pedagoga

Ja nie chcę do przedszkola! – jak przetrwać ten czas

Ja nie chcę do przedszkola! – jak przetrwać ten czas

Jest sierpień. Cieszymy się promieniami słońca, wyjeżdżamy na wakacje, łapiemy ostatnie tygodnie lata.

Ale jest grupa rodziców, którzy nie chcą by sierpień się skończył. Boją się września. Boją się tego z czym przyjdzie im się zmierzyć.

Czy faktycznie powinni?

Adaptacja dziecka do przedszkola to proces, który wymaga CZASU. Nie da się od tak przyzwyczaić do nowego budynku, nowych Pań, nowego smaku, nowych dźwięków, nowych zasad czy nowych dzieci. Każde dziecko zupełnie inaczej przystosowuje się do nowej sytuacji. Rodzicu pamiętaj o tym. Wiem, że ciężko jest patrzeć jak Kasia biegnie pierwszego dnia do sali i macha mamie na pożegnanie. A tymczasem Twój Kazio wisi Ci na szyi i szlocha do ucha. 

Jak przetrwać ten czas i nie zwariować? 

👉Daj dziecku czas

Trzylatek to dziecko energiczne i ciekawe wszystkiego, ale mające niewielką odporność na różnorodne bodźce dochodzące z otaczającego go środowiska. Przedszkole jest dla niego źródłem wielu nowych doświadczeń, których musi się nauczyć. Bo przecież są nowe zasady, które są inne niż w domu i trzeba ich się nauczyć. Panie w kuchni gotują inaczej niż mama w domu. Zabawki są wspólne, a Pani w sali opiekuje się wszystkimi a nie tylko mną. 

To trochę tak jak podjęcie nowej pracy. Niby wiemy jakie co nas czeka, ale w praktyce pierwsze miesiące w nowym środowisku są pełne stresu i pracy ponad normę. 

Z dziećmi jest podobnie. Jedne szybciej się przystosowują do nowej sytuacji, inne potrzebują znacznie więcej czasu. 

👉Zachowuj spokój

Podjeliście decyzje o eduakcji w przedszkolu, więc się nie poddawaj. Tak wiem, serce pęka jak widzisz swoje zapłakane dziecko, które czasami krzyczy i Cię woła. Pomimo, że przeprowadziłam setki adaptacji z dziećmi, gdy oddawałam swoje dzieci w pierwszych dniach przedszkola płakałam jak słyszałam ich krzyki zza drzwi. Tutaj warto wspomnieć, że układ nerwowy trzylatka jest jeszcze słaby i delikatny. Ciężko znosi odbieranie bodźców, które do niego docierają z każdej strony. Ciężko znosi zmęczenie fizyczne. Ciężko pogodzić mu się z tym, że jego potrzeby nie są zaspokajane w danej chwili.  

Dlatego Ty wiedząc te rzeczy nie możesz się podać. Bądź oazą spokoju dla swojego dziecka w tym wymagającym dla niego czasie.

👉Nie oszukuj

Szczerość wobec dziecka jest bardzo ważna. Więc nie oszukuj go, że zostanie tylko chwilę w przedszkolu czy, że będzie się dobrze bawił. Bo prawdopodobnie zostanie tam kilka godzin, a w sali będzie taki hałas, że rozboli go głowa i straci ochotę na zabawę.

Dziecko musi czuć się bezpieczne. Jeśli je okłamiesz to bezpieczeństwo będzie zachwiane. A w konsekwencji nie będzie ufało przedszkolu. Co przyczyni się do lęku zostawania w sali przedszkolnej. 

👉Przychodź na czas

“Kiedy przyjdzie mama?” To pytanie trzylatek zadaje w przedszkolu średnio kilka razy w ciągu dnia. Nie zna on i nie rozróżnia pór dnia i czasu. To przeszkadza mu w prawidłowej ocenie wielu sytuacji, z którymi mierzy się w przedszkolu. Trzylatek widząc odchodzącego rodzica myśli, że odszedł na zawsze. Dlatego dla dziecka ważny jest komunikat kiedy rodzic przyjdzie. Krótkie “odbiorę cię po obiedzie” jest dla dziecka wyznacznikiem, tego kiedy zobaczy się z rodzicem.

👉Współpracuj z nauczycielem

W grupach przedszkolnych zazwyczaj są dwie Panie na około 25 dzieci. W przedszkolach prywatnych zazwyczaj mniej. Poziom możliwości rozwojowych dzieci trzyletnich jest zróżnicowany. To wymaga indywidualnego podejścia nauczyciela do każdego dziecka i jego potrzeb. A to ogrom pracy często w ekstremalnych warunkach 🙂  Wzajemne zaufanie i wymiana spostrzeżeń to moim zdaniem klucz do sukcesu zarówno dla rodzica jak i nauczyciela. Bo adaptacja to nauka zarówno dla dziecka, nauczyciela jak i rodzica.

Dodaj komentarz